wroclaw.pl strona główna Kulturalny Wrocław – najświeższe wiadomości o kulturze Kultura - strona główna

Infolinia 71 777 7777

°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza:

brak danych z GIOŚ

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. „Mister Wrocław” - ulubione budynki Wrocławian w PRL

Właśnie ukazał się polsko-angielski przewodnik-spacerownik po powojennej architekturze Wrocławia. Ambitny, ale nie naukowy. Dla turystów, ale i mieszkańców. Iwona Kałuża, wspólnie z zespołem Fundacji Fandom, zainspirowała się konkursem „Mister Wrocław” z lat 60. i 70. Wrocławianie wybierali w nim najciekawszy zrealizowany projekt budynku. Najważniejsze z nich zobaczycie w książce.

Reklama

"The best of" architektury powojennego Wrocławia

Historyczka sztuki Iwona Kałuża zdecydowała się wziąć udział w projekcie „Mister Wrocław” głównie dlatego, że sama lubi powojenną architekturę Wrocławia. To właśnie modernistyczne budynki uniwersyteckie – Wydział Chemii i Instytut Matematyczny najbardziej zwróciły jej uwagę, kiedy w 2014 roku przyjechała do Wrocławia z rodzinnego Skoczowa.

– Wrocław od początku oznaczał dla mnie nie tylko najbardziej rozpoznawalne budynki, jak Ratusz czy Hala Stulecia. Uwielbiałam się czasem zgubić i podążać niekonwencjonalnym szlakiem – oglądać architekturę, ale też dojrzeć drobne elementy wizualne, jak szyldy, neony, typografię, znaki, które także budują wizualność miasta powojennego i współczesnego – tłumaczy współautorka książki „Mister Wrocław”.  

I do podobnego zwiedzania – szlakiem intrygujących budynków – zachęca Wrocławian i turystów. – Warto pokazać "the best of" powojennego Wrocławia i modernizmu lat 60. oraz 70., z którego, w wielu przypadkach, możemy być dumni – podkreśla.

W zwiedzaniu pomoże książka „Mister Wrocław” wydana nakładem wrocławskiej Fundacji Fandom, (która to  z kolei nazwę zawdzięcza modernistycznemu pawilonowi handlowo-usługowemu na wrocławskim Manhattanie).

Tom może nie nadaje się do wrzucenia do plecaka (to bardziej kolekcjonerskie wydanie), ale będzie alternatywą dla tych, którzy chcą inaczej spojrzeć na Wrocław.

Mister Wrocław – mieszkańcy doceniają ciekawe budynki  

Książka Fundacji Fandom od początku miała być poświęcona architekturze Wrocławia II połowy XX wieku.

Temat był pomysłem Maurycego Prodeusa z Fandomu. Podczas przeglądania archiwalnych wydań gazet trafił na „Mistera Wrocławia” - interesujący plebiscyt „Słowa Polskiego”, w którym w latach 1961-1978 to mieszkańcy wybierali najlepszy, ich zdaniem, projekt budynku. Ale wyłącznie ten, który został zrealizowany i Wrocławianie mogli się mu przyjrzeć w mieście.

Z nadesłanych przez ludzi propozycji komisja konkursowa wybierała najciekawsze projekty biorąc pod uwagę funkcjonalność, koszty wykonania, estetykę zewnętrzną.

Iwona Kałuża z zespołem (za koncepcję wydawnictwa odpowiadali także Dawid Błaszczyk, Alicja Prodeus, Maurycy Prodeus, Iza Wiśniewska) wynotowała 73 ciekawe budynki, które brały udział w plebiscycie w latach 1961-1978. Do książki ostatecznie trafiło 31 z nich, a autorzy odbyli jeszcze sporo spacerów, by poznać mieszkańców wielu z tych miejsc.

– Zależało nam, aby nie była to wyłącznie opowieść o budynkach, ale też o ich mieszkańcach. I może o tym, jak bloki, biura, domy studenckie się obroniły w perspektywie lat i czy wciąż o nich pamiętamy – wyjaśnia Iwona Kałuża.

Ponad trzydzieści obiektów architektonicznych umieszczono w czterech wytyczonych przez autorów trasach spacerowych (centralnej, akademickiej, południowej i zachodniej), z których każda jest obliczona na około godzinę, maksimum półtorej godziny chodzenia.  

Spacery trasami „Mister Wrocław” – co zobaczymy

Na trasie centralnej wielkie hity, jak Zeto przy Ofiar Oświęcimskich, Mezonetowiec przy Kołłątaja, Trzonolinowiec przy Kościuszki.

Na trasie akademickiej Dwudziestolatkę przy Piastowskiej, czy Instytut Matematyczny przy pl. Grunwaldzkim - przeczytamy także rozmowę z artystką Anną Szpakowską-Kujawską, której malarstwo ceramiczne ozdobiło ścianę budynku.

Na trasie południowej m.in. Mrówkowiec przy Drukraskiej, a na trasie zachodniej choćby Lotos przy Grabiszyńskiej i Dolmed przy Legnickiej.

Informacje o projektantach znajdziemy na początku każdej z tras. Jest tam też umieszczony kod QR odsyłający do konkretnej trasy. Szkoda jedynie, że nie znalazła się w książce mapka Wrocławia z rozmieszczonymi na niej budynkami – byłaby lepsza dla wzrokowców.

Przy opisie poszczególnych budynków oglądamy ilustracje i czytamy m.in. o tym, jakie były założenia urbanistyczne, jak wspominają te miejsca mieszkańcy.

Jest w tym tomie całkiem spora reprezentacja budynków mniej znanych, które mijamy codziennie na trasie z domu do szkoły, do pracy, nie mając nawet pojęcia, że były kiedyś nominowane w plebiscycie. Wśród nich ulubiony budynek Iwony Kałuży przy ul. Racławickiej 20 projektu Marii Kiełczewskiej (Mister Wrocławia z 1970 roku).

– Ma ciekawą bryłę, z odchodzącymi w bok balkonami, ale patrzę na ten obiekt także przez pryzmat prywatny, bo spędziłam przy nim sporo czasu, a społeczność budynku była bardzo zaangażowana w tworzenie naszej książki. Ludzie opowiadali o samym bloku, jego funkcjonalności, otoczeniu, budowaniu pewnej wspólnoty – mówi Iwona Kałuża.

Kultowe mieszkania? Za małe balkony, niefunkcjonalne okna

Wspomnienia mieszkańców są ważną częścią tomu „Mister Wrocław”. Pozwalały dowiedzieć się, czy mieszkanie w architektonicznym hicie było rzeczywiście wygodne. Tu zdania były podzielone.

– W użytkowaniu codziennym wychodziły na jaw mankamenty – od małego jednak metrażu po np. umieszczenie okien na niewygodnej wysokości, czy np. kształt balkonu. Jedna z Pań z osiedla Popowice wspominała, że słynne balkony które stały się wyznacznikiem tej architektury, były może i piękne, ale totalnie niefunkcjonalne, budowane pod skosem, mieszczące tylko krzesełko dla jednego członka rodziny – tłumaczy współautorka książki „Mister Wrocław”.

Z rozmów wyłonił się też inny, bardzo istotny aspekt – to, jak bardzo zmieniło się podejście do projektowania urbanistycznego we Wrocławiu.

– W latach 60., już piętnaście lat po wojnie, rodzina w 40-metrowym własnym mieszkaniu była wciąż zjawiskiem niezwykłym. Zwłaszcza, jeśli w lokalu była łazienka, ciepła woda i ogrzewanie. Dopiero druga połowa lat siedemdziesiątych i lata osiemdziesiąte to czas, w którym sytuacja mieszkaniowa się ustabilizowała – opowiada Iwona Kałuża.

Współautorka książki „Mister Wrocław” podkreśla, że walorem budownictwa powojennego były części wspólne, tereny zielone i takie planowanie, aby wyprawa do szkoły, sklepu, przychodni zajmowała maksymalnie 15 minut. – Tego nam dziś chyba brakuje, podobnie jak zieleni – dodaje Iwona Kałuża.

Mister Wrocławia – książka jak designerski gadżet

Książka ma twardą oprawę, powstała w dwóch wersjach językowych (polskiej i angielskiej), została pieczołowicie zaprojektowana (opracowanie graficzne Dawida Błaszczyka) i wykonana.

Krój Patyk na okładce przypomina kroje, które były popularne po II wojnie światowej.

– Był to znany styl, pisany prostym narzędziem, np. patykiem. Znalazł się w książce, ponieważ został wyprodukowany przez wrocławskiego dystrybutora krojów Three Dots Type, a kształt liter nawiązuje do epoki, z której pochodzą obiekty – wyjaśnia Iwona Kałuża.

Motyw na okładce zainspirowały nieistniejące już elementy dekoracyjne na elewacji zewnętrznej Domu Kultury Budowlanych (obecnie Akademia Sztuk Teatralnych przy ul. Braniborskiej).

W tomie dominują czarno-białe ilustracje budynków (wyjątkiem w kolorze są dwa projekty malarstwa ściennego Anny Szpakowskiej-Kujawskiej dla Instytutu Matematycznego), które przywodzą na myśl architektoniczne rysunki. Wykonała je ilustratorka Kasia Szybka, która ma też wykształcenie architektoniczne.

W „Misterze Wrocław” nie ma natomiast zdjęć.

– Stwierdziliśmy, że chcemy nadać temu wydawnictwu wymiar nie tylko spacerownika, ale też pięknie wydanego albumu i uznaliśmy, że skoro zachęcamy mieszkańców do spacerowania i zamieszczamy ilustracje, które tu mocno wybrzmiewają, obiekty zobaczą na żywo spacerując trasami – tłumaczy Iwona Kałuża.

Komu najlepiej polecać tom „Mister Wrocław”?

– To książka dla mieszkańców, żeby lepiej poznali miasto i realia jego powojennej zabudowy, ale polecam ją też turystom, zwłaszcza że teraz bardzo modna jest idea zwiedzania miast w nietuzinkowy sposób – podkreśla współautorka nowej publikacji.

Książkę „Mister Wrocław” (w cenie 150 zł) kupicie przez Allegro, na profilu Fundacji Fandom.

Bezpłatne spacery wokół książki „Mister Wrocław” – terminy 

  • Osiedle Pl. Grunwaldzki, 16 maja, godz. 11.00 (prowadzący: Krzysztof Ziental) wydarzenie w ramach święta osiedla Pl. Grunwaldzki. Warsztaty wspomnieniowe: 19 maja, godz. 17.00, filia 29 MBP, ul. Reja 1 (prowadząca: Marta Sieczkowska).
  • Krzyki/Południe, 23 maja, godz. 11.00 (prowadząca Iwona Kałuża). Warsztaty wspomnieniowe: 28 maja, godz. 17.00, filia 54 MBP, ul. Jesienna 22 (prowadząca: Marta Sieczkowska).
  • Zachód/Szczepin, 13 czerwca, godz. 11.00 (prowadzący: Dawid Błaszczyk). Warsztaty wspomnieniowe: 18 czerwca, godz. 17.00, CAL Serce Szczepina, ul. Zachodnia 1 (prowadząca Marta Sieczkowska)
  • Centrum, 20 czerwca, godz. 11.00 (prowadząca: Ewa Pluta), wydarzenie z audiodeskrypcją
  • Spotkanie autorskie z twórczyniami i twórcami książki „Mister Wrocław” – Iwoną Kałużą, Dawidem Błaszczykiem, Alicją Prodeus, Izą Wiśniewską (prowadząca: Anka Bieliz), 24 czerwca, godz. 18.00, Biblioteka Turystyczna - filia 57 MBP, ul. Szewska 78.

Zapisy na spacery ruszają wkrótce, trzeba śledzić stronę Fundacji Fandom.

Projekt pn. „Mister Wrocław. Spacery tropem architektonicznych wspomnień” jest dofinansowany w ramach Programu „Mikrogranty NGO” realizowanego ze środków Gminy Wrocław.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl