Niestety podopieczni trenera Ante Simudzy nie sprawili dzisiaj radości kibicom, którzy przyjechali śledzić ich zmagania z Rakowem Częstochowa na tarczyński Arena.
Goście zdobyli prowadzenie pod koniec pierwszej połowy. Na listę strzelców wpisał się w 43 minucie Jonatan Braut Brunes. Po wyjściu z szatni na drugą część meczu, gospodarze ruszyli z animuszem na bramkę rywali. Efektem tego był świetny strzał Piotra Samca-Talara w 49 minucie. Niestety piłka trafił w słupek i okazja na wyrównanie rozwiała się.
Piłkarze WKS-u nie dawali jednak za wygraną i w 69 minucie doprowadzili do wyrównania. Damian Warchoł strzelił z powietrza i pokonał Oliwiera Zycha lokując piłkę przy słupku.
Galeria zdjęć
Nadzieja, która wstąpiła w serca kibiców po uzyskaniu remisu, została jednak szybko zdławiona. W 74 minucie Raków Częstochowa znowu wyszedł na prowadzenie. Patryk Makuch popisał się efektownym trafieniem piętą. Rezultat 1:2 utrzymał się już do końca spotkania, co zamyka Śląskowi dalszą drogę w Pucharze Polski.
W grudniu kibice będą mieli jeszcze raz zobaczyć mecz Śląska na tarczyński Arena. W Najbliższy poniedziałek spotkanie w ramach 19. kolejki Betclic 1. Liga ze Stalą Rzeszów.
Śląsk Wrocław kontra Raków Częstochowa – taki był mecz
Bramki:
0:1 Jonatan Brunes 43’
1:1 Damian Warchoł 69’
1:2 Patryk Makuch 74’
Śląsk: Głogowski – Rosiak, Szota, Dijaković, K. Kurowski, Matsenko (78’ Yriarte), Jezierski (85’ Kozak), Samiec-Talar, Sharabura (46’ Klimek), Marjanac (68’ Banaszak), Warchoł (78’ Halimi)
Raków: Zych – Tudor, Racovitan, Konstantopoulos, Ameyaw, Barath, Repka (66’ Pieńko), Amorim, Diaby Fadiga (83’ Bulat), Makuch (86’ Rondić), Brunes (66’ Struski)
Żółta kartka: Rosiak (Śląsk), Amorim (Raków)
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Frekwencja: 12 103