Gospodarze pewnie weszli w mecz, zdominowali gości od samego początku i już po pierwszej kwarcie prowadzili 19-punktami. Później przytrafiły się słabsze minuty, kiedy rywale odzyskiwali nadzieję, ale generalnie wrocławianie mieli wszystko pod kontrolą.
Koszykarze i kibice cieszyli się z czwartego zwycięstwa z rzędu w lidze (Legia, Start, Pierniki i Czarni) i po syrenie końcowej świętowali okrzykami i brawami 23. urodziny Błażeja Czerniewicza, który dostał od trenera 4 minuty, rzucił trójkę i jednego wolnego.
Pozytywną energię drużyny pochwalił także trener Ainars Bagatskis, który znów włożył do rotacji prawie wszystkich zawodników wpisanych do protokołu.
Zdaniem trenera Śląsk jest w tym momencie sezonu lepszy niż na jego początku. — Gramy agresywniej, podejmujemy lepsze decyzje — chwalił zespół. — Ale czasami, z niewiadomych powodów, odchodzimy od tego. W niektórych akcjach w ataku staramy się grać aż zbyt zespołowo. Podajemy bez powodu, w złe miejsca. A czasami najlepszym podaniem jest rzut. Ze niedobrych decyzji biorą się straty, więc musimy być bardziej odpowiedzialni w ofensywie — zauważył trener.
WKS Śląsk Wrocław 87:64 Czarni Słupsk
- Drużyna: 53,4 procent z gry i 23 asysty, ale 17 strat.
- Zbiórka: 42 do 27 dla Śląska.
- Gray, Nunez, Urbaniak i Kirkwood z dwucyfrową zdobyczą punktową.
- Gray: 18 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst i 5 strat.
Następny mecz – także w Orbicie – w środę 17 grudnia o godzinie 19:00 z hiszpańskim Baxi Manresa.
Baxi po dwóch kolejnych wygranych (z Olimpią i z Towers) poprawiła bilans w Eurocupie na 5-5, co daje miejsce w górnej części tabeli grupy A. Bilans WKS-u to 4-6 po dwóch porażkach z rzędu na wyjazdach w Lublanie z Olimpią i w Kłajpedzie z Neptunami.
Bilety są do kupienia tutaj. Transmisja w Polsacie Sport 3.