WKS i Dziki wchodziły do hali Orbita za takim samym bilansem - po 11 kolejkach Orlen Basket Ligi miały po 7 zwycięstw i 4 przegrane. W poprzedniej kolejce Śląsk przegrał na wyjeździe ze Stalą 72:93, co przerwało passę czterech wygranych spotkań.
Warszawskie Dziki przed starciem z WKS-em pokonały za to w Słupsku Czarnych 102:96. We wtorkowy wieczór fortuna sprzyjała jednak gospodarzom, którzy po czterech kwartach mogli pochwalić się pięknym wynikiem 109:100. Koszykarzom Śląska dało to drugą pozycję w tabeli rozgrywek Orlen Basket Ligii.
Najpierw pod górkę, a potem z górki
Droga do tego zwycięstwa nie była jednak prosta. Goście po pierwszej kwarcie prowadzili 32:28. Również druga kwarta zakończyła się prowadzeniem Dzików Warszawa – 54:50.
Galeria zdjęć
Dopiero druga połowa meczu zmieniła sytuację. Zaczęło się od akcji Noah Kirkwooda, a następnie z rogu boiska za trzy trafił Jakub Nizioł i to wrocławianie wyszli na prowadzenie. I potem mimo wielu trudnych sytuacji było już tylko lepiej. Trzecia kwartę WKS rozstrzygnął na swoja korzyść – 82:76.
Galeria zdjęć
Ostatnia kwarta była nie mniej emocjonująca, ale przewagę utrzymali gospodarze i dowieźli przewagę do finałowej syreny.
Najlepszymi graczami Śląska Wrocław byli:
- Kadre Gray (23 pkt., 4 zbiórki, 11 asyst),
- Stefan Djordjević (21 pkt., 7 zbiórek),
- Noah Kirkwood (17 pkt., 3 zbiórki, 4 asysty).
Wśród Dzików wyróżniali się Landrius Horton (27 pkt., 6 zbiórek) i Rivaldo Soares (17 pkt., 2 zbiórki).
Hit Basket Ligi w drugi dzień świąt
Warto przypomnieć, że w święta nie zabraknie koszykarskich emocji, bo już 26 grudnia w Hali Stulecia szlagier Polskiej Ligi Koszykówki – Śląsk zmierzy się z Anwilem Włocławek. Bilety na to spotkanie są jeszcze dostępne na wks-slask.abilet.pl.